Każdy chętny niech przelewa tu swoje złości, żale, opowiada o niepowodzeniach, podzielmy się swoimi lękami i obawami.
Tak jak ja na przykład. Mam dzisiaj fatalny dzień. Zastanawiam się w ogóle nad sensem swojego jestestwa. Nie widzę najmniejszego jego sensu ponieważ nie potrafię sobie radzić z problemami swojej własnej córki, która najprawdopodobniej czuje się odrzucona i za wszelką cenę chce zwrócić na siebie uwagę (najczęściej w negatywny sposób. Ma osiem lat i jets niedojrzała emocjonalnie, zachowuje się 3-4 latek. Jestem tym bardziej zła na siebie bo mam Jej dość to straszne, że mam dość własnego dziecka... Dzisiaj rozważałam mo żliwość oddania Jej ojcu, który mieszka w Anglii ale spiorunowałam się sama za taką myśl.. to jakieś błędne koło... |